Jawność wynagrodzeń w Urzędzie. Burmistrz Skawiny nie udostępnił informacji i przegrał w WSA

_wsa_krakow2Na rozprawie 17 listopada 2016 r., którą zarejestrowaliśmy na VIDEO, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w Krakowie wydał wyrok, w którym stwierdził, że Burmistrz Miasta i Gminy Skawina dopuścił się bezczynności, ponadto ma wydać akt / rozpatrzyć wniosek o udostępnienie informacji publicznej z lipca br. a także zwrócić skarżącemu (redaktorowi portalu) koszty postępowania sądowego. 

Sprawa ma początek 11 lipca br., kiedy to zwróciliśmy się do Burmistrza Miasta i Gminy w Skawinie z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej w zakresie:

– wynagrodzenie osób pełniących funkcje publiczne w Urzędzie Miasta i Gminy w Skawinie (w tym burmistrza, zastępców burmistrza, skarbnika Urzędu, sekretarza Urzędu oraz innych osób) oraz w formie kopii imiennych karty przychodów (karta wynagrodzeń, listy płac, karty zarobkowej, etc.) wypłacanego wynagrodzenia za pracę za okres od 01.01.2015 r. do dnia złożenia wniosku. 

Osoby pełniące funkcje publiczne to wszyscy ci pracownicy Urzędu, którzy nie pełnią czynności usługowych jak konserwatorzy, kierowcy, gońce, sekretarki, sprzątaczki, portierzy, pracownicy zaopatrzenia i obsługi technicznej, itp. (zob. m.in. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 20 marca 2006 r. sygn. akt K 17/05, w którym stwierdza się, m.in. że „spod zakresu funkcji publicznej wykluczone są zatem takie stanowiska, choćby pełnione w ramach organów władzy publicznej, które mają charakter usługowy lub techniczny”).

Urząd nie odpowiedział merytorycznie na wniosek, ale uznał, że ma do czynienia z ponownym wykorzystaniem informacji sektora publicznego i w związku z tym wezwał nas do uzupełnienia wniosku zgodnie z treścią ustawy o ponownym wykorzystaniu informacji sektora publicznego. My się z tym nie zgodziliśmy, bo według nas złamane zostały przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej (informacja miała zostać udostępniona bez zbędnej zwłoki, ewentualnie do 14 dni).

Dlatego też 29 lipca 2016 r. skierowaliśmy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargę na bezczynność organu, a ten kilka dni temu wydał w tej sprawie wyrok

Projawnościowy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie wydany 17 listopada br.:

WSA na rozprawie w składzie trzech sędziów wydał wyrok, w którym:

I. zobowiązuje Burmistrza Miasta i Gminy Skawina do wydania aktu lub dokonania czynności w terminie 14 dni w sprawie z wniosku rozpoznania wniosku (…) z dnia 11 lipca 2016 r. 

II. stwierdza, że bezczynność Burmistrza Miasta i Gminy Skawina nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa

III. zasądza od Burmistrza Miasta i Gminy Skawina na rzecz skarżącego (…) kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

W uzasadnieniu ustnym wyroku sąd wskazał, że:

„Sąd nie ma najmniejszych wątpliwości, że kwestie związane z wynagrodzeniem burmistrza, zastępcy, sekretarza, skarbnika to są informacje publiczne (…).”

Treść całego wyrok (sygn. akt II SAB/Kr 140/16) dostępna będzie pod linkiem: CBOSA

Aktualnie czekamy na uzasadnienie pisemne wyroku, od którego każda ze stron może się jeszcze odwołać do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie w ciągu 30 dni od jego otrzymania.

Mamy nadzieję że za przegraną sprawę koszty postępowania de facto zwróci z własnej kieszeni radca prawny lub burmistrz, a nie Urząd Miasta i Gminy Skawina, czyli podatnicy.

Chcieliśmy jednocześnie zapytać czy Urząd, wobec kilku ostatnio przegranych spraw sądowych dotyczących jawności i kosztów z tego wynikłych, zamierza wyciągnąć z tego wnioski?

Czy zamierza odzyskać koszty sądowe z tytułu przegranych spraw od osób za to odpowiedzialnych i które, jak wskazują orzeczenia, przyczyniły się do tych kosztów?

Nagranie VIDEO z rozprawy oraz ogłoszenia wyroku:

W rozprawie uczestniczyli również jako publiczność studenci prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz przedstawiciel Fundacji Stańczyka z Krakowa, który również rejestrował całą rozprawę.

Przypomnijmy pokrótce przebieg sprawy.

I. Wniosek o informację publiczną z 11 lipca 2016 r.

We wniosku poprosiliśmy Burmistrza Miasta i Gminy Skawina o udostępnienie informacji publicznej w zakresie:

wynagrodzenie burmistrza, zastępców burmistrza, skarbnika Urzędu, sekretarza Urzędu oraz innych osób pełniących funkcje publiczne w Urzędzie Miasta i Gminy w Skawinie oraz w formie kopii imiennych karty przychodów (karta wynagrodzeń, listy płac, karty zarobkowej, etc.) wypłacanego wynagrodzenia za pracę za okres od 01.01. 2015 r. do dnia złożenia niniejszego wniosku.

Wnoszę zatem o informacje prostą, nie przetworzoną, bez danych adresowych, bez NIP, PESEL itp. oraz innych ew. danych wrażliwych.

Ponadto jako podstawę prawną wniosku wskazaliśmy art. 61 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i Art. 10 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz art. 2 w zw. z art. 10 ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r.

=====

II. Burmistrz wzywa nas do uzupełnienia wniosku na podstawie przepisów innej ustawy – o ponownym wykorzystaniu informacji sektora publicznego.

Nie wiemy kto konkretnie doradza w tej sprawie Burmistrzowi (radcy prawni?) ale po złożeniu wniosku w lipcu br. 2016 r., Burmistrz wezwał nas do uzupełnienia wniosku w ciągu 7 dni m.in. w kwestii tego: kto wnioskuje, o jaką informację, jaki jest cel wykorzystania informacji, jaka ma być forma/sposób przekazania i przygotowania informacji, a także wezwał nas do podpisania wniosku.

Po prostu burmistrz bezzasadnie zaczął odnosić się do innej ustawy, mimo, że we wniosku wyraźnie wskazaliśmy podstawę prawną – m.in. ustawa o dostępie do informacji publicznej

Jest nam przykro to mówić, ale tworzy to zatem spójny obraz tego, że z jakością obsługi prawnej Urzędu Miasta i Gminy Skawina nie jest najlepiej. Jaskrawym tego przykładem było zaparafowanie przez radcę prawnego projektów uchwał o zmianach statutów sołectw i osiedli, które miały zostać przyjęte na poprzedniej sesji Rady Miejskiej w Skawinie, tyle że bez uprzednich konsultacji społecznych wymaganych z mocy obowiązującego prawa. Gdyby nie nasza reakcja (zobacz TUTAJ) oraz interwencja radnego Stanisława Paca, zapewne skończyłoby się to unieważnieniem uchwał przez wojewodę. Podobnie z naszą wygraną przed NSA w sprawie jawności rejestrów umów z kwotami z lat 2012-2013. Po prawomocnym wyroku wciąż nie zostały nam one udostępnione. Niespełna kilka dni temu również wygraliśmy z Burmistrzem Skawiny. W krakowskim WSA zapadł wyrok, w którym sąd stwierdził bezczynność Burmistrza oraz nakazał wydać akt / rozpatrzyć nasz wniosek o informację oraz zwrócić nam koszty postępowania sądowego. A przed nami kolejne rozprawy w WSA w sprawie nieudostępnienia informacji publicznej przez Burmistrza Miasta i Gminy Skawina – np. skany umów z radcami prawnymi, czy informacje na temat konsultacji społecznych w sprawie zmian statutów sołectw i osiedli.

Zastanawiamy się też, czy to może już nie tyle nieświadomość prawna, czy jednak celowe działania walki z jawnością w naszej lokalnej administracji samorządowej? Tylko pytanie: dlaczego na nasz koszt?

Wracając do sprawy, pragniemy zwrócić uwagę, że to wnioskodawca decyduje w jakiej formie i na jakiej podstawie prawnej wnioskuje o dane informacje, a ponieważ wniosek złożyliśmy w trybie dostępu do informacji publicznej, to Burmistrz nie ma prawa wpływać na formę i zakres naszego wniosku. Wprost taki zakaz formułuje art. 2 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, zgodnie z którym od osoby wykonującej prawo do informacji publicznej nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego. Należy więc zauważyć, iż Burmistrz Skawiny nie tylko nie może sprawdzać w jakim celu wnioskuję o informację, ale również nie może domniemywać, że i tak opublikujemy wnioskowane informacje na swoich stronach internetowych i powinniśmy wnioskować o ponowne wykorzystanie informacji sektora publicznego. Jak wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 6 marca 2014 r. sygn. akt II SAB/Wa 677/13: W myśl bowiem art. 2 ust. 1 ustawy, prawo do informacji publicznej przysługuje każdemu, z zastrzeżeniem art. 5, który ogranicza je z uwagi na ochronę informacji niejawnych oraz ochronę innych tajemnic ustawowo chronionych. Nie jest przy tym wymagane wykazanie ani interesu prawnego (art. 2 ust. 2), na co organ w sposób zupełnie niezrozumiały zwraca uwagę skarżącemu, ani celu, w jakim uzyskana informacja zostanie wykorzystana.

Podkreślamy, że nie ma podstaw prawnych do tego, by burmistrz zaczął oceniać, moralizować, wybierać sobie, którą ustawę stosuje w danym przypadku i jak konkretny wniosek rozpatrywać*. Skoro złożony został wniosek o informację publiczną złożony na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej, to burmistrz powinien tę informację udostępnić, albo wydać decyzję odmowną z uzasadnieniem, jeśli widzi jakieś obiektywne przesłanki, że jej udostępnić nie może.

A wówczas przysługiwało by nam odwołanie do krakowskiego Samorządowego Kolegium Odwoławczego. 

* o tym również w dalszej treści artykułu oraz w odpowiedzi burmistrza na skargę.

III. Skarga na bezczynność Burmistrza w kwestii nieudostępnienia informacji publicznej.

Wobec braku odpowiedzi merytorycznej na wniosek z 11 lipca br. złożyliśmy do WSA w Krakowie skargę na bezczynność Burmistrza Miasta i Gminy Skawina. Przypomnijmy, że skargę taką składa się do WSA, ale za pośrednictwem Urzędu.

W skardze z 29 lipca br. zarzuciliśmy Burmistrzowi naruszenie przepisów art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP i art. 1 ust. 1 w zw. z art. 10 ust. 1 i art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, poprzez nieudostępnienie informacji publicznej zgodnie z wnioskiem w określonym terminie.

Organ do dnia złożenia skargi (minęło ponad 2 tygodnie) nie odpowiedział merytorycznie na nasz wniosek z 11 lipca 2016 r. – czyli nie udostępnił żadnych danych dotyczących naszego wniosku.

Treść skargi dostępna – TUTAJ

IV. Burmistrz odpowiada na skargę.

W odpowiedzi na naszą skargę, reprezentująca Burmistrza radca prawny Anna Łabuda na ponad 6 stronach pisma próbowała różnymi argumentami przekonać sąd, żeby skargę oddalił, a to wobec faktu, że bezczynność nie miała miejsca.

Najpierw użyto argumentu, że bezczynność wcale nie miała miejsca z uwagi na fakt, iż wezwano nas do uzupełnienia wniosku, a my nie uzupełniliśmy tego wniosku po tym wezwaniu.

Następnie stwierdzono, że „bezsprzecznie informacja, której domaga się strona skarżąca (…) nie została wytworzona przez Gminę Skawina w celu publikowania jej na portalach internetowych lub dziennikach, czyli ogólnie rzecz ujmując w prasie. Nie ma przy tym znaczenia również to, czy będzie ona wykorzystywana w celu komercyjnym czy niekomercyjnym”.

Kolejnym argumentem za tym, że bezczynność nie miała miejsca, i wezwano nas do uzupełnienia wniosku wedle przepisów ustawy o ponownym wykorzystaniu informacji sektora publicznego było to, że „do tej pory wszystkie pisma oraz informacje publiczne udzielane portalowi Infoskawina, były ponownie wykorzystywane poprzez publikowanie ich na portalu z reguły jako temat artykułu z konkretną postawioną przez dziennik, tezą.”

Komentarz redakcji: W tym miejscu trzeba stwierdzić, że radca prawny Anna Łabuda wprowadziła sąd w błąd, gdyż nie wszystkie pisma oraz informacje publiczne nam udzielone, opublikowaliśmy na stronie. Takie nieprawdziwe przedstawianie rzeczywistości jest według nas karygodne i nadaje się do poinformowania Okręgowej Izby Radców Prawnych w Krakowie (na podstawie art. 38 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego). Chyba, że to klient czyli Burmistrz wprowadził radcę prawnego w błąd… 

Dalej w piśmie czytamy m.in., że „cały szereg wniosków o udostępnienie informacji publicznej (…) służy w istocie (…) do tworzenia na bazie tych informacji publicznych artykułów, będących polemiką z ich treścią. Dodać należy, że na portalu Infoskawina.pl zamieszczonych jest szereg reklam komercyjnych i z tego tytułu redakcja uzyskuje dochody.

Komentarz redakcji: Póki co, w Polsce mamy zapewnioną ustawowo wolność prasy, w tym tworzenia stron internetowych dzienników i umieszczania na nich dowolnej, ale zgodnej z prawem treści, w tym reklam, których na portalu InfoSkawina było od początku istnienia dziennika dosłownie kilka.

Poza tym nie rozumiemy argumentu radcy prawnego. Co ma wspólnego to, co widnieje na portalu, z tym, że Burmistrz złamał prawo i nie udostępnił w terminie informacji publicznej? W ustawie o dostępie do informacji publicznej jest to kwalifikowane jako przestępstwo (art. 23), za co grozi rok więzienia. Pytamy zatem Burmistrza, czy naprawdę warto narażać się na postępowanie karne? 

Strona przeciwna w piśmie podkreśla, że „popiera ideę dostępu do informacji publicznej (…) jednakże fakt zasypywania Urzędu Miasta i Gminy Skawina żądaniami udzielania informacji, kilkoma dziennie, podejmowanie polemiki z informacjami udzielonymi przez organ i zamieszczanie ich na portalu bez poinformowania o tym organu nie mieści się (…) w uprawnieniu zawartym w ustawie o dostępie do informacji publicznej, zwłaszcza, że strona skarżąca czerpie z tego tytułu dochody.”

Komentarz redakcji: Po pierwsze radca prawny nie przedstawiła dowodów na to, że zasypujemy Urząd wnioskami. Nie podała nawet liczby. Czy kilka wniosków prasy to zasypywanie urzędu? Poza tym, gdyby informacje publiczne były umieszczane i dostępne w BIP Gminy Skawina, to nie byłoby wniosków. A zadaniem prasy jest przecież informowanie społeczeństwa. Jako redakcja chcemy i jesteśmy zobligowani sięgać do sprawdzonych źródeł, a nie plotek. Ponadto argument, że nie informujemy Urzędu o pojawieniu się nowych artykułów na stronie wydaje się nam co najmniej śmieszny. Ponadto, jak widać, te skromne dochody portalu Infoskawina z tych kilku reklam (a nie z informacji publicznej!) pojawiających się jedynie sporadycznie na przestrzeni 3 lat istnienia portalu widocznie bardzo przeszkadzają Urzędowi, skoro podnosi ten argument w piśmie procesowym do WSA. Najprawdopodobniej radca prawny i burmistrz nigdy nie prowadzili społecznie portalu informacyjnego, więc wyjaśniamy: koszty utrzymania domeny, serwera, obsługi informatycznej, czas i środki poświęcone na tworzenie artykułów (zbieranie materiałów, wyjazdy, montaż nagrań z zebrań wiejskich, komisji radnych, itd.), dojazdy do sądu, opłacanie skarg przeciwko burmistrzowi, który łamie ustawę, są nieporównywalnie większe, aniżeli te niewielkie dochody z kilku reklam.

W piśmie czytamy również, że „powyższe sprowadza się do obsługi portalu Infoskawina.pl przez pracowników Urzędu Miasta i Gminy Skawina.”, i tu dołączono dla sądu printscreeny (wydruki) ze strony głównej portalu (artykułu).

Komentarz redakcji: Otóż obowiązkiem ustawowym burmistrza jest odpowiadać na wnioski (w tym prasy) stosując ustawę i działać zgodnie z prawem udzielając informacji publicznych. Powyższy argument radcy prawnego przypomina trochę przykład kasjerki w sklepie, która oburza się, że musi kasować na kasie towar, albo przykład nauczycielki w szkole, która denerwuje się, że musi prowadzić lekcje.

Kiedyś pisaliśmy o tym, i teraz też to powtórzymy: wcale nie ma obowiązku bycia burmistrzem i nie ma przymusu kandydować na to stanowisko (jeśli ktoś ma mieć potem problem z wykonywaniem obowiązków ustawowych).

Innym argumentem radcy prawnego reprezentującego burmistrza w piśmie do WSA było to, że „wiele z komentarzy czytelników, jakie kierowane są do publikacji pod poszczególnymi artykułami, nie jest umieszczanych przez portal, zwłaszcza jeżeli nie potwierdzają one postawionej w danym artykule tezy. Powyższe działania portalu oraz fakt umieszczania reklam prawdopodobnie za opłatą (…) przemawiają za tym, że portal ten ma coraz mniej wspólnego z prostym „patrzeniem władzy na ręce” i wolą informowania obywateli o działaniach władzy publicznej, a tym samym pozyskiwanie informacji nie dzieje się w imię szczególnie istotnego interesu publicznego.”

Komentarz redakcji: Radca prawny według nas trochę „bawi się” w śledczego i szuka jakichkolwiek sposobów, by „oczernić” portal. Według nas nie ma to nic wspólnego z obroną burmistrza w sprawie o nieudostępnienie informacji publicznej. Mimo to radca prawny, używając tego zarzutu, nie przedstawiła sądowi dowodów na to, że „wiele z komentarzy czytelników” nie jest umieszczanych na portalu. Nie wskazała danych konkretnych osób, które rzekomo umieściły komentarz, a nie został on opublikowany. Posłużyła się jedynie wydrukiem jednego z anonimowych komentarzy na konkurencyjnym portalu, w którym zarzuca się właśnie nie publikowanie na portalu Infoskawina komentarzy. Według nas posługiwanie się takim argumentem jest na tak niskim poziomie merytorycznym, że nie zamierzamy się do niego odnosić bardziej. Zaznaczymy jedynie, że na ponad 2,5 tysiąca komentarzy widniejących na portalu, jedynie kilka nie zostało opublikowanych w całej historii dziennika (powodem była niezgodność z regulaminem).

Polecamy Czytelnikom całość odpowiedzi radcy prawnego na skargę, z uwagi na absurdalność zawartych tam argumentów – KLIKNIJ TUTAJ.

V. Sieć Obywatelska Watchdog Polska przystępuje do sprawy i odnosi się do odpowiedzi Burmistrza na skargę.

W piśmie procesowym skierowanym do WSA największa w Polsce organizacja zajmująca się ochroną prawa do informacji, zgłosiła swój udział w postępowaniu oraz podkreśliła, że Burmistrz Skawiny nie tylko nie może sprawdzać w jakim celu wnioskujemy o informację, ale również nie może domniemywać, że i tak opublikujemy wnioskowane informacje na swoich stronach internetowych i powinniśmy wnioskować o ponowne wykorzystanie informacji sektora publicznego.

„(…)Organ bezpodstawnie uznał, że wnioskodawca wnioskuje o informację w celu późniejszego ich opublikowania. Już same domniemanie w tym względzie należy uznać za naruszające przepisy tym bardziej, że tej interpretacji dokonano na podstawie strony internetowej wnioskodawcy. W związku z tym należy zauważyć, że nie tylko niezasadnie dociekano celu wnioskowania o informację, ale także można przypuszczać, iż innej osobie wnioskowana informacja zostałaby udzielona. Fakt ten świadczy o rażącym naruszeniu w/w przepisu.

Trafnie takie stanowisko wyraził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 13 marca 2014 r. sygn. akt II SAB/Wa 636/13:

Ocena, czy określona informacja stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy nie może być odmienna w zależności od tego, jaki wnioskodawca ubiegać się będzie o jej udostępnienie. Rozpatrując wniosek o udostępnienie informacji publicznej właściwy podmiot nie jest zresztą upoważniony do badania interesu prawnego ani nawet faktycznego wnioskodawcy (art. 2 ust. 2 U.DostInfPubU).

Zatem, jeżeli konkretny dokument ma charakter informacji publicznej, to nie może być on tej cechy pozbawiony wówczas, gdy jego udostępnienie, zdaniem Spółki, mogłoby mieć negatywne konsekwencje dla tego podmiotu w ewentualnym przyszłym procesie cywilnym. Odmienna wykładnia powołanych przepisów naruszałaby – w ocenie Sądu – istotę prawa podmiotowego do informacji publicznej, a także godziłaby w zasadę równości wobec prawa (art. 32 ust. 1 Konstytucji RP). W myśl bowiem art. 2 ust. 1 U.DostInfPubU prawo do informacji publicznej przysługuje każdemu, z zastrzeżeniem art. 5, który ogranicza je z uwagi na ochronę informacji niejawnych oraz ochronę innych tajemnic ustawowo chronionych. Jedynie w przypadku informacji przetworzonej ustawodawca wyraził wymóg wykazania, że uzyskanie informacji jest szczególnie istotne dla interesu publicznego.

(…)

Końcowo należy  wyrazić dezaprobatę dla opinii wyrażonych w odpowiedzi na skargę na temat ilości wniosków składanych do Organu przez wnioskodawcę oraz nadużywaniu przez niego prawa do informacji publicznej. Prawo do informacji publicznej jest jednym z najważniejszych praw obywatelskich i każdy ma prawo w sposób nieskrępowany wnioskować o informację publiczne. Co więcej jak podkreśla się w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka jest ono również prawem człowieka.”

Całość pisma można zobaczyć TUTAJ.

VI. Wyrok WSA w Krakowie wydany na rozprawie z udziałem trzech sędziów.

Jak pisaliśmy na wstępie, 17 listopada 2016 r. na rozprawie jawnej wydano wyrok, a sentencja wyroku oraz uzasadnienie zostaną opublikowane w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych.

_wsa_krakow

W naszej sprawie nie mieliśmy do pomocy radców prawnych opłacanych z pieniędzy publicznych (jak burmistrz).

Za udzieloną bezpłatną pomoc prawną dziękujemy Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

 

infoskawina_WSA_Kraków

1 response to "Jawność wynagrodzeń w Urzędzie. Burmistrz Skawiny nie udostępnił informacji i przegrał w WSA"

  1. By: gość Posted: 21 listopada 2016

    Ja widać władza nie che ujawnić ile zarabia, być może dlatego, że stale jako mieszkańcy słyszymy jak to nie pieniędzy na remont chodników, na remont śmietników, na pielęgnację zielni która woła o pomstę do nieba i wiele wiele innych.Opublikowane na łamach info skawina informacje o wysokości nagród jakie otrzymali prominentni urzędnicy w ubiegłym roku a więc pod rządami nowej władzy, wzburzyła mieszkańców w kontekście odmowy sfinansowania licznych drobnych inwestycji. Interpretacje prawne pani mecenas zawsze bronią interesu urzędu i burmistrza, a nie gminy i jej mieszkańców, zdążyliśmy sie do tego przyzwyczaić.
    Wielki szacunek i podziękowania dla portalu info skawina, tak trzymać!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *