Może trudno jest Wam w to uwierzyć, ale przez 9 miesięcy staraliśmy się o to, by Burmistrz Miasta i Gminy Skawina udostępnił nam skany umów, które zawarł z radcami prawnymi na świadczenie usług prawnych dla Urzędu Miasta i Gminy w Skawinie. Z przykrością stwierdzamy, że – aby te umowy otrzymać – konieczny był udział przedstawicieli portalu infoskawina.pl w postępowaniu sądowo-administracyjnym przed krakowskim Wojewódzkim Sądem Administracyjnym oraz Samorządowym Kolegium Odwoławczym. Wreszcie się udało, ale dopiero po prawomocnym wyroku sądu oraz decyzji SKO uchylającej decyzję Burmistrza. Ostatecznie wczoraj te umowy zostały nam udostępnione. Poniżej znajdziecie ich treść oraz opis tego, jak bardzo Burmistrz utrudniał redakcji korzystanie z prawa do informacji, przysługującego każdemu człowiekowi, w tym przedstawicielom prasy.

Przypomnijmy, wniosek o udostępnienie skanów umów z radcami prawnymi złożyliśmy mailowo do Urzędu 16 lipca 2016 r. (!):

Szanowni Państwo!

Uprzejmie proszę o przesłanie informacji publicznej – skanów umów (PDF/JPG, lub podobne formaty plików) w wersji wyraźnej do odczytania na adres redakcja@infoskawina.pl w zakresie:

– wszelkie aktualnie obowiązujące umowy i podpisane aneksy (jeśli istnieją) dotyczące obsługi prawnej świadczonej na rzecz Urzędu Miasta i Gminy Skawina

Z góry dziękuję!

(…)

___

LATO

29 lipca 2016 r. z Urzędu Miasta i Gminy Skawina otrzymaliśmy skan pisma podpisanego przez Burmistrza (znak: OR.1431.25.2016), w treści którego Burmistrz wezwał nas w ciągu 7 dni do uzupełnienia wniosku prasowego o szereg dodatkowych informacji. Swoje żądanie oparł na ustawie z dnia 25 lutego 2016 r. o ponownym wykorzystaniu informacji sektora publicznego.

1 sierpnia 2016 r. wystosowaliśmy do Urzędu Miasta i Gminy Skawina odpowiedź, że ustawa o dostępie do informacji publicznej nie narusza przepisów o ponownym wykorzystaniu informacji sektora publicznego.

(…) Uprzejmie informuję, że zgodnie z przepisami ustawy o ponownym wykorzystaniu informacji publicznej:

„Art. 7. 1. Przepisy ustawy nie naruszają prawa dostępu do informacji publicznej ani wolności jej rozpowszechniania, ani przepisów innych ustaw określających zasady, warunki i tryb dostępu do informacji będących informacjami sektora publicznego.”

„Art. 2. 1. Przez informację sektora publicznego należy rozumieć każdą treść lub jej część, niezależnie od sposobu utrwalenia, w szczególności w postaci papierowej, elektronicznej, dźwiękowej, wizualnej lub audiowizualnej, będącą w posiadaniu podmiotów, o których mowa w art. 3”.

Zatem dziś mija termin na udostępnienie żądanych informacji i pomimo, że informacji nie udostępniono bezzwłocznie, to bardzo proszę o zachowanie tego 14-dniowego terminu ustawowego.

Jeszcze tego samego dnia (1 sierpnia 2016 r.) z Urzędu Miasta i Gminy w Skawinie otrzymaliśmy kolejne pismo Burmistrza Miasta i Gminy Skawina, w którym podtrzymał swoje wcześniejsze wezwanie do uzupełnienia wniosku opierając je wciąż na ustawie o ponownym wykorzystaniu informacji sektora publicznego, a nie ustawie o dostępie do informacji publicznej.

W odpowiedzi na to, 1 sierpnia 2016 r. wystosowaliśmy maila do Burmistrza, w którym zawarliśmy m.in.:

W poprzednim mailu starałem się – opierając na cytowaniu ustawy – wytłumaczyć, że co do mojego wniosku nie znajduje zastosowania ustawa o ponownym wykorzystaniu informacji sektora publicznego. Jednak Państwo mojej argumentacji nie przyjęli.

Wobec tego jest mi niezmiernie przykro, że utrudniają Państwo pracę dziennikarza odmawiając mu dostępu do jawnych dokumentów, jakimi są aktualnie obowiązujące umowy z radcami prawnymi zawarte przez Urząd Miasta i Gminy Skawina.

W takim wypadku nie pozostaje mi nic innego jak podjęcie kroków prawnych w związku z nieudostępnieniem informacji publicznej.

Wobec powyższego, 3 sierpnia 2016 r., za pośrednictwem Urzędu, złożyliśmy skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego władnego w przypadku nieudostępnienia informacji publicznej (na bezczynność Burmistrza).

18 sierpnia 2016 r. otrzymaliśmy z Urzędu odpowiedź na tę skargę podpisaną przez radcę prawnego Krystynę Kollbek-Myszka. Treść do pobrania: TUTAJ.

Warto przytoczyć jeden z fragmentów tej odpowiedzi na skargę, bo jest po prostu absurdalny:

JESIEŃ… ZIMA…

Następnie WSA w Krakowie – po opłaceniu przez redakcję wpisu za rozpoczęcie postępowania – wyznaczył termin rozprawy na 7 grudnia 2016 r. Jednakże w ten dzień ostatecznie do wyroku nie doszło, a to z uwagi na niedotarcie pocztą polską do sądu jednego ze zwrotnych potwierdzeń odbioru. Do tego postępowania przyłączyła się Sieć Obywatelska Watchdog Polska – ogólnopolska organizacja stojąca na straży prawa do informacji (www.siecobywatelska.pl)

Też 7 grudnia 2016 r. otrzymaliśmy pismo – decyzję Burmistrza, w której odmawia nam udostępnienia skanów umów z radcami prawnymi, tłumacząc to tym, że może to naruszyć prawo do prywatności osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Treść do pobrania: TUTAJ.

16 grudnia 2016 r. odwołaliśmy się od tej decyzji do SKO w Krakowie. Treść do pobrania: TUTAJ.

Napisaliśmy w odwołaniu m.in. to, że:

Należy bowiem zauważyć, że przedmiotowe umowy zostały zawarte ze środków publicznych, osoby je zawierające musiały liczyć się z tym, że dane dotyczące tych umów mogą zostać upublicznione i trafić do szerokiej opinii publicznej. Podkreślić jednak trzeba, iż konieczność kontroli społecznej wydatkowania środków publicznych przesądza o tym, że osobą zawierającym umowy z jednostkami samorządu terytorialnego, w tym zakresie, nie przysługuje ochrona ze względu na prawo do prywatności. Osoby takie traktuje się bowiem jak osoby pełniące funkcje publiczne. Ponieważ niniejsza sprawa dotyczy obsługi prawnej, a więc zawodowych pełnomocników warto podnieść, że osoby te musiały mieć tego świadomość podpisując
przedmiotowe umowy. Takie stanowisko jest zgodne z jednolitą i ugruntowaną linią orzeczniczą. Dla przykładu można przywołać wyrok NSA z 4 lutego 2015 r. sygn. akt I OSK 531/14: Odnosząc się do kwestii zanonimizowania udostępnionych informacji, Naczelny Sąd Administracyjny pragnie zaznaczyć na wstępie, że – istotnie – w aktualnym i jednolitym orzecznictwie przyjmuje się, że dane o kontrahentach jednostki samorządu terytorialnego, takie jak ich imiona i nazwiska, podlegają udostępnieniu w trybie informacji publicznej – i nie podlegają wyłączeniu z uwagi na prywatność tych osób wskazaną art. 5 ust. 2 u.d.i.p. (zob. wyrok SN z dnia 8 listopada 2012 r. o sygn. akt I CSK 190/12, OSNC 2013, nr 5, poz. 67; wyrok NSA z dnia 11 grudnia 2014 r., I OSK 213/14, CBOSA). Pogląd ten jest podzielany także przez skład orzekający w niniejszej sprawie jako odpowiadający funkcji instytucji dostępu do informacji publicznej pozwalającej przeciwdziałać takim patologiom życia publicznego jak np. nepotyzm.

Co zrobiło SKO? Decyzją z 12 stycznia 2017 r. (odebraną 6 lutego 2017 r.) w całości uchyliło decyzję Burmistrza, w której odmówił on nam udostępnienia informacji publicznej w postaci skanów umów z radcami prawnymi! Nakazało też ponownie rozpatrzyć sprawę. Treść do pobrania: TUTAJ.

Jednocześnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Andrzej Irla Sędziowie: WSA Mirosław Bator WSA Krystyna Daniel (spr.) po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 stycznia 2017 r. sprawy w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej (sygn. akt II SAB/Kr 146/16)
I. umorzył postępowanie sądowe w zakresie zobowiązania Burmistrza Miasta i Gminy Skawiny do wydania aktu lub dokonania czynności (bo wydano decyzję – przyp. red.)
II. stwierdził, że bezczynność Burmistrza Miasta i Gminy Skawiny nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa;
III. zasądził od Burmistrza Miasta i Gminy Skawiny na rzecz skarżącego kwotę 100,00 zł (sto złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania (link do wyroku: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/96061B54D2 ).
 

WIOSNA

W dalszej kolejności Burmistrz pismem z 27 marca 2017 r. udostępnił nam przedmiotowe umowy, ale z kolei zanonimizowane, czyli bez imion, nazwisk, kwot i innych danych! Treść do pobrania: TUTAJ.

Oczywiście nie mogliśmy się z tym zgodzić, bo co to za umowa, z której nie wynika kogo ona dotyczy, oraz na jaką kwotę opiewa?

Napisaliśmy więc drugą już skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Treść do pobrania: TUTAJ.

Nie wiemy, czy to nasze argumenty zaczęły odnosić skutek, czy to strach przed kolejnym wyrokiem spowodował, że umowy zostały nam 8 maja 2017 r. udostępnione? Albo jedno i drugie?

W każdym razie w polskim sądownictwie ugruntowane jest już orzecznictwo stawiające jawność przed tajnością treści umów z kontrahentami, w tym też radcami prawnymi świadczącymi usługi na rzecz podmiotu publicznego, za publiczne pieniądze.

Poniżej treść umów, które otrzymaliśmy wraz z mailem z 8 maja br. Aż nieprawdopodobne, że zeskanowanie 4 (sic!) kartek zajął Urzędowi 9 miesięcy, w dodatku zaangażował skład SKO w Krakowie, dwukrotnie sprawa trafiła do WSA w Krakowie (wydano wyrok w tej sprawie), zaangażowano w to nie tylko pracowników sądów, kolegium, urzędu, ale również i środki (wiele pism, przesyłania akt sprawy, itd.). Nie mówiąc już o tym, że Burmistrz musiał zgodnie z wyrokiem zwrócić koszty postępowania sądowego. Mamy nadzieję, że pieniądze te nie poszły ostatecznie z budżetu gminy, ale z prywatnych pieniędzy burmistrza, albo osoby, która mu doradzała czynić tak wbrew prawu jak i ugruntowanemu orzecznictwu sądowemu. A mówi ono o tym, że takie umowy są jawne i jeśli się ich nie publikuje z automatu, to na wniosek należy je bezwzględnie i niezwłocznie udostępnić.

Pełna treść tych umów (po zanonimizowaniu adresów zamieszkania):

POBIERZ TUTAJ

Jak przeczytamy w tych umowach, pierwsza z nich opiewa na kwotę 72 000 zł (świadczenie usług: radca prawny Krystyna Kollbek-Myszka) a druga na 85 800 zł  (radca prawny Anna Łabuda).

Wyciąg z jednej z umów:

Obok powyższego, możemy też przeczytać jaki był termin obowiązywania umów i inne informacje.

Zastanawiające jest zatem to, dlaczego tak proste umowy były nad wyraz skrzętnie ukrywane? Co spowodowało, że musiało dojść do rozprawy sądowej (prawomocny wyrok), orzeczenia bezczynności i Burmistrza, 9 miesięcznej zwłoki w udostępnieniu informacji?

Mamy nadzieję, że w przyszłości podobne sytuacje nie będą miały już miejsca.

W sprawie nieodzownej bezpłatnej pomocy prawnej udzieliła nam Sieć Obywatelska Watchdog Polska.

Szkoda, że aktualnie toczy się jeszcze kilka innych spraw o jawność, które musieliśmy zainicjować.

Jedną z nich jest sprawa jawności wykształcenia pracowników Urzędu, a inna to karty wynagrodzeń pracowników Urzędu pełniących funkcje publiczne.

Ponadto wciąż nie możemy się dowiedzieć ile sumarycznie z pieniędzy publicznych w latach 2006-2016 roku przeznaczono na nagrody dla pracowników Urzędu…