Chodniki przy DK 44 w tym roku nie powstaną. Może w 2017 r.

_IMG_5457Mimo składanych publicznie obietnic przez przedstawicieli władzy różnego szczebla (Wirtualna Polska – wp.pl, infoskawina.pl, TV Skawina, fragment video z zebrania sołeckiego, TV Skawina), w ciągu drogi krajowej nr 44 od Jaśkowic do Skawiny chodników w tym roku nie będzie. W 2016 r. planowane jest dopiero ich zaprojektowanie, a inwestycja według założeń miałaby być zrealizowana w 2017 r. 

Taką odpowiedź otrzymaliśmy dziś po złożonym wczoraj (15 maja 2016 r.) wniosku o informację publiczną do krakowskiego Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad:

___

Dzień dobry,

Budowa ponad 5 km chodników w ciągu dk 44, pomiędzy Skawiną i Jaśkowicami znajduje się na liście zadań z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego, które rozpoczną się w 2016 r. Ta inwestycja realizowana będzie w systemie „projektuj i buduj” czyli ten sam wykonawca wyłoniony w przetargu zaprojektuje i wykona chodniki. Rozpoczęcie projektowania planowane jest w roku 2016, wykonanie inwestycji w 2017 r. Według założeń ogłoszenie przetargu może nastąpić w lipcu 2016 r.

Z poważaniem

Iwona Mikrut

Główny specjalista ds. komunikacji społecznej

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad

Oddział w Krakowie, ul. Mogilska 25, 31-542 Kraków

___

Dotychczasowy brak chodników to brak możliwości normalnego życia w miejscowościach leżących wzdłuż tej drogi.
Mieszkańcy pytają, jak tu normalnie żyć i posyłać dzieci do szkoły, odwiedzać sąsiadów, robić w sklepie zakupy, iść do kościoła, czy wybrać się na stację PKP bądź przystanek MPK i bus?

W Jaśkowicach pobocze wygląda tak, że w zasadzie korzystanie z niego pieszo to jak igranie ze śmiercią:

_IMG_5433

_IMG_5457

Tak wygląda codziennie życie mieszkańców Jaśkowic w gminie Skawina.

Zobaczcie też film:

[youtube_sc url=”https://www.youtube.com/watch?v=YRgogcTWAmo”]

Setki jak nie tysiące ciężarówek na dobę przejeżdża przez tę wieś.

Kiedy ten koszmar się skończy? Jak długo jeszcze władze będą się zastanawiać nad wybudowaniem tutaj chodników?

Mieszkańcy wciąż czekają i drżą o bezpieczeństwo swoje i swoich dzieci…

Trzymamy zatem kciuki za sprawne przygotowanie przetargu a potem realizację zadania już przez wyłonionego wykonawcę.

Dołącz do Facebookowego profilu TAK dla budowy chodnika wzdłuż DK 44 od Jaśkowic do Skawiny

Zobacz także:

Bezpieczna Droga 44

 

23 response to "Chodniki przy DK 44 w tym roku nie powstaną. Może w 2017 r."

  1. Przez: były Zamieszczono: 23 maja 2016

    Nie nowina, tak bywa, że władza nas wpędza w maliny. Obiecanki powodują ochłodzenie entuzjazmu, wierzymy, że sprawa ma właściwy bieg. A chodniki, po co one? Były dyrektor ZDPK powiedział mi, że chodniki są niepotrzebne bo wszyscy mają samochody. Na szczęście już nie jest dyrektorem. A zwykła dociekliwość i poszperanie w uchwałach RM w Skawinie, chodzi o ostatnie 10 lat, przybliży nam więcej obiecanek. W Radziszowie chodnik przy ulicy Podlesie miał być do ul Siedliska, przy ulicy Zawodzie od stacji PKP do ul. Brzegi, ulica Brzegi cała miała mieć już chodnik a tymczasem przy okazji niezwykłej inwestycji poprawy nawierzchni koło mostu na Skawince chodnik wysypano żużlem i dzięki temu mamy w Radziszowie pierwszy ruchomy chodnik. Likwidację odcinków drogi przez mękę na ulicy Podlesie obiecuje się już lat kilka i dzięki temu mamy niezwykłej długości tzw. śpiących policjantów. Most pod szpitalem niepotrzebny, może znajdzie się jakiś św. Krzysztof i będzie przenosił z brzegu na brzeg. OBIECUJ WŁADZO DALEJ!

    • Przez: jarosław Zamieszczono: 24 maja 2016

      Decydent ZDPK nie zmienił patrzenia na świat i nie patrzy oczami niechronionych użytkowników dróg. Priorytetem jest święta przepustowość, nakładki asfaltowe by kierowcy nie tracili zawieszenia, pędząc przez miasto i wsie.
      Most o zwiększonym tonażu to zaproszenie tirów do Radziszowa, warto o tym pamiętać. Odrolniono i odlesiono sporo terenów w Radziszowie, nie po to by Kowalski dom postawił tylko by uruchomić tereny inwestycyjne, spieniężyć teren. Do marketów też przydałby się lepszy dojazd dla ciężarówek niż jazda przez centrum miasta Skawiny, drewno z lasu też byłoby jak wywieść.

  2. Przez: przechodzień Zamieszczono: 23 maja 2016

    Kiedy Komitet wyda jakieś oświadczenie w tej sprawie?
    Tak chętnie udzielano informacji, ze oto mamy chodniki a teraz milczy.
    Kiedy Komitet pozdejmuje te brudne i nieczytelne transparenty rozwieszone przez siebie przy DK 44?
    Może chociaż tyle pożytecznej pracy włoży w 2016 roku

  3. Przez: Niebezpieczna DK44 Zamieszczono: 23 maja 2016

    Obiecanki cacanki a chodników niema .Polityczni oszuści i tyle .Dbanie o własne stołki jest ważniejsze od bezpieczeństwa mieszkańców. Ale do wyborów zostało już tylko 2 lata. Ja sobie to zapamiętam .

  4. Przez: józef Zamieszczono: 18 maja 2016

    Wypad niektórym przypomnieć, że podjęli kilka lat temu decyzję o zlikwidowaniu chodnika przy ul. Piłsudskiego w Skawinie. Zgodzili się na postawione ultimatum przez GDDKiA, nakładka lub chodnik. Wybrali to co uważali ze swojego punktu widzenia za stosowne, dbałość o zawieszenie w swoim samochodzie, nie zaś bezpieczeństwo pieszych. Dziś jawią się jako orędownicy budowy chodników na brakujących odcinkach DK 44. Na skutek przemyśleń, czy oddolnych nacisków ze strony mieszkańców?
    Jedno jest pewne, nie da się żyć normalnie przy tak ruchliwych drogach, jeśli nie ma przy nich chodników.
    Na nic domy kultury, boiska, hale sportowe, biblioteki, przystanki autobusowe na wsiach, gdy wszędzie trzeba dojeżdżać samochodem by nie zginąć. Jak koszmarne są to koszty coraz częściej dociera to do mieszkańców. Osoby starsze, mniej mobilne, mniej zamożne i dzieci należą do najbardziej wykluczonych.

  5. Przez: komentujący Zamieszczono: 18 maja 2016

    „Rzadko komentuje tu jakiś teksty, choć czytuję, ale Wyborcza przy Pana tekstach i komentarzach jest obiektywna. Szkoda, bo to fajny pomysł na lokalne media” napisał Obiektywny.
    Portal info złamał konwenanse, przyzwyczajenia do raczenia papką lokalnej społeczności. To naturalnie boli tych którzy nie cierpią krytyki, jawności, ukazywania prawdziwego oblicza i problemów o jakich większość ma pojęcie, tylko nie starcza jej sił lub odwagi zacząć głośno mówić.
    Szkoda, że nie czerpią wiedzy by zmieniać to miasto i gminę, tylko ciągle się obrażają.

    • Przez: Cdn Zamieszczono: 18 maja 2016

      Z całym szacunkiem dla mediów i piszących w nich ludzi. Dziennikarstwo polega na informowaniu i to jest jego rola. INFORMACJA. Natomiast publicystyka, pisanie felietonów i manipulowanie opinią publiczną raczej nie są domeną lokalnych portali, które chcą uchodzić za informacyjne i obiektywne. Tak kiedyś zaczynał KONTRAST i poległ, tak dzieje się i tu.
      Mamy możliwe następujące scenariusze:
      – tylko informacja, fakt, po to by czytelnik sam mógł wyrobić sobie zdanie. Ale mówimy o fakcie, nie pomówieniu. Rzetelność i wiarygodność.
      – informacja plus stanowiska zainteresowanych stron. Optymalne i mile widziane. Ale nie w tej formie jak robi to Info. Najpierw sensacja a jak szum przyciągnie to stanowisko strony. Sugeruje przedstawianie wszystkich punktów widzenia jednocześnie lub podawanie suchych informacji bez sugerowana myślenia.
      Tymczasem każde zdanie odnoszące się do rządzących w samorządzie jest tendencyjnie. Sugeruje nieczyste grę, ukrywanie, oszukiwanie, nieróbstwo i brak kompetencji. Szkoda. Baner o fontannie no stronie głównej jest tego przykładem. Natomiast o marszałku cichutko…., tylko dlaczego :).

      • Przez: czytelnik Zamieszczono: 19 maja 2016

        Od lat pilnie obserwuję jak rozwija się lokalny rynek mediów społecznościowych. Widzę wzloty i upadki być może powodowane zmianą upodobań czytelników lub rutyną zakładających te portale. Dziwi mnie narzucanie innym o czym powinni pisać, co jest ich domeną. Zwykle płynący miód na portalach konfrontuję z rzeczywistością w której się znajduję. Nic mnie tak nie denerwuje jako czytelnika, jak tworzenie wizji powszechnej szczęśliwości, brak zainteresowania tworzeniem społeczeństwa obywatelskiego. Wkurza powielanie tego co łatwo znaleźć na stronach urzędowych, w biuletynach, opłacanych mediach. Ale jest na to rada po prostu przewalam tylko nagłówki, z czasem nie robię już nawet tego.

      • Przez: Klementyna Zamieszczono: 22 maja 2016

        Panie drogi, jaka sensacja? To, że ktoś zrobił zdjęcia tego, jak my żyjemy mieszkając wzdłuż drogi 44? Owszem, widok tej drogi bez chodników jest „sensacją” dla kogoś, kto nie mieszka w Jaśkowicach (czy w sąsiednich wsiach) i kto nie musi na co dzień zastanawiać się, jak z wózkiem przejechać 200 metrów bez strachu, że zostanie za chwilę zmieciony przez podmuch ciężarówki. Dla nas to nie sensacja, tylko codzienność i to od lat!!! Dopóki nie będzie chodników, to każdy spacer, wyjście do sklepu, apteki, kościoła na busa, itp. niestety dla wielu z nas będzie nadal igranie z losem i nerwicą. Skoro żebranie o chodniki nie przekonuje od lat polityków, to może taki film coś wskóra.

        • Przez: Cdn Zamieszczono: 24 maja 2016

          Droga Klementynko
          Sugeruje czytanie ze zrozumieniem. Chodniki przy DK44 będą w przyszłym roku, oczywiście na wskazanych odcinkach. Inną sprawą jest konieczność poprzesuwania ogrodzeń, zatkanie wylewów z szamb i rynien. W moim wpisie mówiłem o rzetelności dziennikarskiej w wykonaniu pana Halata, który nadużywa różnych środków wyrazu by ukierunkować czytelnika zgodnie z jego przekonaniami. Gdyby nie daj Boże TIR wciągnął pod koła wózek stała by się rzecz straszna, tylko czy pomyślał o takiej możliwości.? Co innego gdy ktoś musi, wtedy kurczowo prowadzi dziecko lub wózek i drży. Tragedia, ale w takich warunkach żyją, mam nadzieję, że te warunki się poprawią od przyszłego roku.

          • Przez: głos Zamieszczono: 24 maja 2016

            Ciebie na prawdę trudno zrozumieć. Nikt może oprócz politykierów nie sądziła, że będzie łatwo taką inwestycję przeprowadzić. Przecież to jak generalny remont mieszkania w którym mieszka kilka osób. Auta muszą jeździć w tym czasie a ludzie chodzić między nimi i to jest kolejny problem z którym się przyjdzie zmierzyć.
            Tu już dałeś pełen popis …który nadużywa różnych środków wyrazu by ukierunkować czytelnika zgodnie z jego przekonaniami…Nie znam przekonań redaktora poza jawnością i docieraniem do informacji. Pozostali maja z tym wielki problem na portalach podobno społecznościowych. Ty masz problem ze zrozumieniem, że wiele osób ma swoje zdanie i tak bogate doświadczenie życiowe, że nie ulegają ukierunkowaniom.

    • Przez: Cdn Zamieszczono: 18 maja 2016

      Ciekawe czy w wózku, na zdjęciach, było dziecko? Jeżeli tak to pan redaktor chyba trochę przesadził. Naraził swojego synka na bardzo poważne ryzyko tylko po to by zrobić bardzo emocjonalne zdjęcia – samotny wózeczek z maleństwem na przeciw pędzącego TIRa ;). Brawo za dziennikarstwo na najwyższym poziomie.

      • Przez: kierowca Zamieszczono: 19 maja 2016

        Dziś jechałem ta drogą, spotkałem na 15 km trzy wózki, nie zauważyłem by ktoś to filmował. Tam tak po prostu ludzie żyją, na granicy życia i śmierci, za sprawą decydentów wszelkiej maści. Kilku pieszych walczyło z podmuchem gdy przejeżdżał tir. Jeden rowerzysta walczył ze wzniesieniem, brał na plecy te rozpędzone samochody. Nie zaglądałem do wózków bo wiem, że tych ludzi pozbawiono możliwości wyboru. Brak chodników, poboczy, przy drogach o takim natężeniu ruchu prowadzi do wykluczenia społecznego. Przez lata liczono ofiary i przesuwano inwestycję na liście, to jest patologia z którą warto walczyć a nie z tymi którzy pchają wózek.

  6. Przez: głos Zamieszczono: 18 maja 2016

    Więcej pokory władzo i mniej obietnic bez pokrycia, to unikniesz tłumaczenia i nie będzie potrzeby brnąć z jednego kłamstwa w drugie.

  7. Przez: jarosław Zamieszczono: 18 maja 2016

    Mam pytanie natury technicznej jak pogodzić dwie inwestycje prowadzone w jednym czasie, dokończenie budowy obwodnicy z budową chodników przy DK44? Jak będzie wożony, którymi drogami materiał na obie te budowy i skąd?
    Zapewne tęgie głowy już nad tym pracują 🙂 Może pociągami lub barkami.

  8. Przez: pieszy Zamieszczono: 17 maja 2016

    no to plama i blamaż Komitetu Bezpieczna Droga 44.
    Jak łatwo jest ludzi otumanić.
    Tyle słów, euforii.
    Ale wstyd.
    Gdzie jest Pan Pacułt i Pani Masłowska.
    Może jakaś konferencja prasowa?
    Lubi brylować i opowiadać farmazony.
    Pora się wycofać.
    Ale jeszcze dieta trzyma

  9. Przez: realista Zamieszczono: 17 maja 2016

    Może braknąć jednej kadencji na wszelkie uzgodnienia. Teraz po kilku miesiącach wdrażania się w realia, Vice Wojewoda nie obiecywałby gruszek na wierzbie. Rzucając termin nawet wejścia na budowę a co dopiero ukończenia prac powinien to przemyśleć. Każdy proces przy pełnym zaangażowaniu to minimum trzy, cztery lata. Wiele miesięcy utrudnień przy tej drodze, przewężenia na wielu odcinkach.

  10. Przez: rozsądny Zamieszczono: 17 maja 2016

    Ludzie, litości :). Budowa przy DK44 musi być realizowana w oparciu o projekt. Mieszkańcy będą musieli poprzesuwać ogrodzenia, zlikwidować wypusty odwodnień i szamb. A projekt musi być zatwierdzony a wcześniej zrealizowany. Każdy, kto liczył na roboty budowlane w 2016 roku jest całkowitym laikiem i naprawdę nie ma co robić sensacji. GDDKiA wykonuje projekt a realizacja w 2017 i to i tak będzie wielki sukces. Panie redaktorze władzy zawsze można przywalić ale czy tędy droga?

    • Przez: Redakcja Zamieszczono: 17 maja 2016

      Szanowny @rozsądny

      Nie do końca zaznajomił się Pan z artykułem. „Nie przywalamy władzy” (jak to Pan określił), tylko ją jako prasa po prostu najnormalniej sprawdzamy. Wskazaliśmy na wstępie linki, gdzie przedstawiciele władzy obiecywali, iż chodniki będą zrealizowane w tym roku, czyli 2016. Po otrzymaniu przez nas informacji mailowej z GDDKiA, informujemy Czytelników w artykule, że jednak nie będą. Informowanie mieszkańców to nasz cel:-)

      Pretensje jednak prosimy kierować raczej do osób, które tak się m.in. wypowiadały:

      Cyt. „Mieszkańcy sąsiadujący z trasą Kraków – Oświęcim doczekają się chodników i to jeszcze w tym roku. Przynajmniej tak zapowiedział wojewoda Małopolski. Ma to wynikać z Programu Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych, który z kolei ogłosił minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.” (wp.pl)

      „Cieszymy się bardzo z tego powodu, że te chodniki w tym roku będą zrealizowane” – wiceburmistrz Skawiny Norbert Rzepisko (TV Skawina).

      „Z tego co wiemy, to wszystkie te odcinki mają być w tym roku wykonane” – burmistrz Paweł Kolasa (TV Skawina)

      itd.
      Pozdrawiamy, Redakcja

      • Przez: Obiektywny Zamieszczono: 17 maja 2016

        A ja powiem tak, lata całe nic się w temacie chodników zrobić nie dało, choć wszyscy wiedzą, że są bardzo potrzebne. I wtedy byli Pan Racułt, Pani Masłowska i jeszcze paru, którym się chciało. W końcu dopieli swego, bo co do tego, że chodniki będą w 2017 chyba się zgadzamy i teraz, tendencyjnie, na nich – bo cieszą się i mówią o tym – „odebrać im diety”, a może zlinczować? Rzadko komentuje tu jakiś teksty, choć czytuję, ale Wyborcza przy Pana tekstach i komentarzach jest obiektywna. Szkoda, bo to fajny pomysł na lokalne media.

        • Przez: czytelnik Zamieszczono: 18 maja 2016

          Dość ciekawe tłumaczenie wobec składanych obietnic i odpowiedzialności za słowo. Przyzwyczailiśmy się to obietnic wyborczych składanych przez polityków, wszelkiego szczebla. Dla mnie są tylko dwa wytłumaczenia takiego postępowania, nieznajomość procesów inwestycyjnych przez składających obietnice lub mówienie tego czego życzą sobie ludzie. Jeszcze jedno „Obiektywny” obyś nie musiał powrócić do tego wpisu po 2017 roku. Nie warto nawet przypominać jak budowano „obwodnicę” w jakim tempie, budowano w szczerych polach i lasach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *