KAS: Fikcyjna walka ze smogiem Ministra Środowiska – zdecydował, że o smogu nie musimy słyszeć

Jak informuje Krakowski Alarm Smogowy, „wczoraj Minister Środowiska ogłosił nowe progi ostrzegania przed zanieczyszczeniem powietrza. Poziom alarmowania o zanieczyszczeniu pyłem zawieszonym (obniżony z 300 na 250 ug/m3) pozostanie najwyższy w Unii Europejskiej i będzie trzykrotnie wyższy niż we Francji czy we Włoszech. Minister Środowiska uznał nowe poziomy alarmowania za swój sukces.”

 
„Próg alarmowania o zanieczyszczeniu powietrza to taki poziom zanieczyszczenia, przed którym obywatele muszą być ostrzeżeni, a władze muszą podjąć natychmiastowe działania by poprawić jakość powietrza.
 
Minister Środowiska zakpił sobie z Polaków, Ministerstwa Zdrowia i antysmogowej polityki rządu – ostrzeżeń o smogu praktycznie nie będzie. Nowe progi alarmowe ogłoszone przez ministra Kowalczyka to przejaw skrajnego lekceważenia oczekiwań społecznych, mówi Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego – Zamiast wiarygodnych ostrzeżeń o zagrożeniu dostaniemy uspokajające słowa o braku alarmów smogowych w Polsce. Gdyby przyjąć takie progi alarmowania jakie właśnie zaproponował minister Kowalczyk to w Małopolsce w 2018 roku nie było ani jednego dnia w którym ogłoszono by alarm smogowy. Na Śląsku takich dni mieliśmy w całym roku tylko trzy! Proponuję by minister pojechał do Żywca, Pszczyny albo Rybnika i powiedział mieszkańcom, że nie mają się czego obawiać, skoro mają tam tak dobre powietrze, że ogłaszanie alarmu uznał za zbędne.
 
Skoro o problemie nie słyszymy to problem przestaje istnieć – zdaje się sądzić Minister Środowiska Henryk Kowalczyk. Inaczej myślą władze Krakowa czy radni Sejmiku województwa mazowieckiego, którzy w trosce o zdrowie obywateli wprowadzili lokalne, znacznie niższe progi ostrzegania obywateli. Stąd np. w Warszawie i Krakowie dużo częściej słychać ostrzeżenia niż np. w mocno zanieczyszczonych Brzeszczach.
 
Powołany w Ministerstwie Zdrowia zespół specjalistów pod kierownictwem prof. Wojciecha Hanke, krajowego konsultanta w dziedzinie zdrowia środowiskowego, wypracował rekomendacje progów informowania i alarmowania o smogu na poziomie 60 i 80 ug/m3. Ustalone w Ministerstwie Zdrowia poziomy są zbliżone do przyjmowanych w UE. Niestety Minister Środowiska, nie biorąc pod uwagę rekomendacji ogłosił własne dużo wyższe poziomy czyli 150 i 250 ug/m3.”
 
Kiedy w Polsce ogłaszany jest alarm smogowy? Czy Polacy mają żelazne płuca? Jakość powietrza określana jako „dostateczna” stanowi zagrożenie dla zdrowia!
 
 
Polecamy również tekst autorstwa Tomasza Borejzy oraz Piotra Siergieja na SmogLab:
 
Źródło: Krakowski Alarm Smogowy

2 response to "KAS: Fikcyjna walka ze smogiem Ministra Środowiska – zdecydował, że o smogu nie musimy słyszeć"

  1. Przez: Stefan Zamieszczono: 11 kwietnia 2019

    Czyli według kolegi zmiana z 300 na 299 tez byłby krokiem w dobrym kierunku?
    Nic się nie dzieje ale najważniejsze że 99% społeczeństwa nie wie co to jest te 300 mg/m3 co to PM10 i PM 2,5 jakie szkody wyrządzają w organizmie. Palą, kopcą byle taniej a pod domem auta powyżej 50 tys. zł

  2. Przez: Krzysztof Zamieszczono: 5 kwietnia 2019

    Pytanie do autora tekstu – „Poziom alarmowania o zanieczyszczeniu pyłem zawieszonym (obniżony z 300 na 250 ug/m3)” – czy po zmianie alarmy ogłaszane bedą częściej niż obecnie ? Jeśli tak to krok w dobrym kierunku, może nie tak duży jak oczekiwano ale jednak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *