List Skawińskiego Stowarzyszenia Pomocy dla Zwierząt do redakcji InfoSkawiny

list_letter_mail_skawinaNiniejszym prezentujemy nadesłany do naszej redakcji list Pani Grażyny Zebranowicz ze Skawińskiego Stowarzyszenia Pomocy dla Zwierząt. W liście pada informacja o tym, że Skawińskie Stowarzyszenie Pomocy dla Zwierząt zawiesza do odwołania działalność tzw. „Sekcji kociej”. Więcej znajdziecie Państwo w samej treści listu.

List (pisownia oryginalna):

Skawińskie Stowarzyszenie Pomocy dla Zwierząt z przykrością informuje o zawieszeniu do odwołania działalność tzw. „Sekcji kociej”. Jednym ze statutowych celów Stowarzyszenia jest szerzenie oświaty na temat świadomego i odpowiedzialnego posiadania zwierząt. Jedynie wśród dzieci i młodzieży zauważa się wzrost świadomości i odpowiedzialności, zainteresowanie wolontariatem, wspieranie zwierząt przez organizowanie zbiórek żywności i akcesoriów dla zwierząt. Dorośli mieszkańcy gminy nie tylko pozostają ślepi i głusi na potrzeby zwierząt ale wprost przyzwyczaili się, że niechciane zwierzę można po prostu wyrzucić jak śmieć. Nie obchodzi ich, czy i kto je przygarnie, gdzie będą przebywały do czasu adopcji, czym i z jakich środków zapłaci się za leczenie, odrobaczenie i pielęgnację kotów. Pomimo wsparcia finansowego od nielicznej grupy zaprzyjaźnionych osób nie jesteśmy już w stanie udźwignąć dalszych wydatków. Wyrzucane zwierzęta, głównie koty muszą przejść kwarantannę . Brak nam pomieszczenia nadającego się na ten cel. W efekcie kocięta, pozornie wyglądające zdrowo stały się źródłem zakażenia innych kotów przebywających pod naszą opieką. Koszty leczenia całej gromady są niewyobrażalne. Wszelkie apele o sterylizowanie kocic pozostają bez echa, nawet powszechnie znany biznesmen , człowiek zamożny i wykształcony nie widzi nic zdrożnego w mnożeniu kotów, którymi później zajmują się niezamożni emeryci z sąsiedztwa. Tego pana stać nie tylko na sterylizację własnych kocic ale i na wsparcie działań zmierzających do ograniczenia populacji niechcianych zwierząt. W dniu 21.08. do ośrodka dla psów wdarła się hałaśliwa pani z kotami , kocicą i roszczeniami oraz sugestią, że przecież Stowarzyszenie jest dotowane przez Spółdzielnię Mieszkaniową i PGM !!!. Otóż wyjaśniamy tej pani oraz innym awanturnikom, że nigdy nie byliśmy i nie jesteśmy dotowani przez żadną instytucję oraz że nie mamy żadnego obowiązku przyjmowania domowej kocicy z potomstwem, własności pani, która zamiast zwrócić się o uśpienie ślepego miotu i wysterylizowanie kotki – odczekała 2 miesiące, tak, żeby kociąt nie można już było uśpić a sama opowiadała androny i „straszyła telewizją”. Okropne warunki, w jakich żyją nasze psy / określenie pochodzące od nieproszonego gościa/ nie przeszkodziły jej w wyrzuceniu kociąt i kotki na terenie , po którym biegają psy, nie wszystkie przyjazne dla kotów. Pomimo wcześniejszych telefonicznych sugestii nie chciało jej się nawet zrobić zdjęć zwierząt w celu rozpropagowania ich w ogłoszeniach. Rozumiemy, że nie każdy potrafi to zrobić, ale mamy krewnych i sąsiadów, których można poprosić o pomoc. Chyba, że ludzi ta pani traktuje nie lepiej niż zwierzęta i po prostu nie ma do kogo się zwrócić…. Pozwalamy sobie postraszyć panią prokuratorem z powodu porzucenia zwierząt pozostających pod jej pieczą.
Nadal będziemy aktywnie poszukiwać domów dla kotów i kociąt poprzez publikowanie ogłoszeń na fb, w gazetach i w innych dostępnych formach. Dotyczy to sytuacji, gdy opiekun kota przyśle nam zdjęcia i opis zwierzaka oraz numer kontaktowy do opiekuna. Nie ma w Skawinie ośrodka dla kotów a wszystkie działania dla ich dobra podejmują prywatne osoby. Bezmyślną Panią informujemy, ze kocica uciekła porzucając dzieci. Dwóch kociąt nie udało się odnaleźć. Miłych snów i spokojnego sumienia.

list_letter_mail_skawina

1 response to "List Skawińskiego Stowarzyszenia Pomocy dla Zwierząt do redakcji InfoSkawiny"

  1. Przez: Aopex Lagopus Zamieszczono: 3 września 2015

    Wydaje mi się, że przy słowie “list” powinno być napisane “wersja/treść oryginalna” albo jakoś inaczej zaznaczyć, że nie został zmieniony przez redakcję. Gdy jest informacja “pisownia oryginalna” odruchowo zaczynam szukać jakichś zabawnych sformułowań albo błędów ortograficznych. (A to ostatnie o co można posadzić autorkę)
    A przecież list jest wyjątkowo sensowny, bo pokazuje jak głupi ludzie mieszkają nie tylko w naszym mieście ale i wszędzie. Zwierzak,
    jak się znudzi jest traktowany jak przedmiot, bo przecież od tego jest Stowarzyszenie, bachorów nie trzeba wychowywać bo od tego jest Szkoła, do pracy nie trzeba iść bo od tego jest UP, płacić własnych rachunków nie trzeba bo jest MOPS, jak się ma kasy jak lodu, to kulturę można zostawić w domu i na salonach przynosić wstyd rodzicom. A jak problem się pojawia, to stoją i się domagają, żeby “ktoś ” “coś” zrobił jak wypomniana “pani od kotów”. Żenujące. Chodzę po mieście i widzę wielu zwykłych ludzi. Zastanawiam jak jeszcze nie zwariowali w otoczeniu takich czubków jak “pani od kotów”. Mam nadzieję, że nie ma żadnych innych zwierząt, bo wydaje się niezdolna nawet do opieki nad kawałkiem cegły.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.