Radio ESKA: Nowe fakty w sprawie afery mobbingowej w Skawinie. Kontrola PIP w Valeo

Po poprzedniej publikacji dotyczącej mobbingu w firmie Valeo w Skawinie, do redakcji Radia Eska odezwali się kolejni pracownicy zakładu. Pojawiły się też wyniki kontroli Państwowej Inspekcji Pracy. Co nowego wiadomo w tej sprawie? Poniżej skrót artykułu z Radia Eska Kraków autorstwa Marcina Kozielskiego.

Fragmenty artykułu z Radia Eska:

„Po publikacji materiału o mobbingu w Valeo w Skawinie (TUTAJ) zgłosili się do naszej redakcji kolejni pracownicy firmy, którzy zdecydowali się opowiedzieć o absurdach, jakie ich zdaniem mają miejsce w tym zakładzie. Wszyscy rozmówcy poprosili nas o anonimowość, a w materiale radiowym (na dole artykułu) o zmianę głosu. Mimo że już nie pracują w firmie, to mają znajomych lub rodzinę pracującą w Valeo. Boją się konsekwencji, jakie mogliby ponieść ich bliscy. Valeo zdecydowało się zabrać głos, pełna treść oświadczenia znajduje się na końcu tekstu.

Z chorobą do cięższej pracy

Zdaniem jednego z byłych pracowników, jego koleżanka zgłosiła kierowniczce, że choruje na reumatyzm dłoni: – Kiedy nie wykonywała poleceń liderki w sposób zadowalający, została wysłana do najgorszej pracy na podmontaże, tam gdzie ręce odmawiały jej posłuszeństwa. W efekcie pani po kilku miesiącach psychicznie nie wytrzymała i odeszła z pracy – relacjonuje jeden z byłych pracowników. 

Problem miał pojawiać się również przy wyjściu do łazienki. – Operator wiodący musiał zatrzymywać maszynę i wpisywać do raportu przestój z powodu wyjścia do toalety. Jeżeli nie było osoby, która podmieniłaby ją na stanowisku, to takie wyjścia były bardzo utrudnione. Odbijało się to później na atmosferze i stosunkach panujących wewnątrz zespołu – słyszymy.

Wewnętrzne śledztwo Valeo i komisja antymobbingowa

Valeo powołało komisję antymobbingową, która ma wyjaśnić, czy zarzuty pracowników są prawdziwe.

Prezentujemy pełną treść oświadczenia, które otrzymaliśmy od Valeo dział Media Relations we Francji:

„Komitet antymobbingowy został ustanowiony. Dochodzenie jest w toku. Czynności sprawdzające mają na celu zapewnienie, że w zakładzie w Skawinie nie zachodzi żadne niezgodne z prawem zachowanie. Jeśli w toku dochodzenia okaże się, że zarzuty były uzasadnione, kierownictwo natychmiast podejmie wszelkie niezbędne środki, aby zagwarantować bezpieczeństwo i szacunek wszystkim pracownikom pracującym w zakładzie. Kierownictwo komunikuje się bezpośrednio z pracownikami podczas comiesięcznych spotkań w celu wyjaśnienia sytuacji faktycznej. Valeo ma jasny kodeks etyczny obejmujący wszystkich pracowników. Jest to niezwykle ważne dla Valeo. Istnieje również „alert system” umożliwiający wszystkim pracownikom powiadomienie dyrektora ds. Etyki, dyrektora audytu wewnętrznego lub przełożonych o wszelkich nielegalnych lub niedopuszczalnych zachowaniach.

W skład komisji antymobbingowej wchodzi kierownictwo, bezstronny inspektor wyznaczony przez Grupę, przedstawiciele związków zawodowych oraz prawnik. Komisja antymobbingowa wyda opinię, kiedy dochodzenie zostanie zakończone. Podczas spotkań wewnętrznych kierownictwo przypomina kodeks etyczny. Nie przewidujemy działań dyscyplinarnych przed wynikami dochodzenia.”

Więcej szczegółów i wypowiedzi w materiale Marcina Kozielskiego, reportera Radia ESKA:”

http://krakow.eska.pl/newsy/nowe-fakty-w-sprawie-afery-mobbingowej-w-skawinie-kontrola-pip-w-valeo/766419

Poprzedni artykuł:

Materiał Radia Eska Kraków o firmie VALEO w Skawinie: „Zastraszanie, szantażowanie, obrażanie i terror”

3 response to "Radio ESKA: Nowe fakty w sprawie afery mobbingowej w Skawinie. Kontrola PIP w Valeo"

  1. Przez: Aaa Zamieszczono: 14 maja 2019

    Od lat w tej firmie trwa mobbing, ja odeszłam już ponad 10 lat temu i nadal nic się nie zmieniło. Tu piszecie o pracownikach produkcji. To samo było w biurze. Niektórzy przełożeni zastraszali pracowników, praca po 10 – 12 i więcej godzin bez zapłaty ani możliwości odbioru nadgodzin. Mówię tu o dziale finansowym.. Uczciwi i mili przełożeni byli zwalniani lub sami obchodzili a Ci co byli okropni i mobbingowali pracowników byli ok. Awansowali. Ta firma to kolchoz Totalny wyzysk ludzi. To powinno się skończyć. Ktoś się powinien nimi w końcu zająć.

  2. Przez: Diabeł Zamieszczono: 7 kwietnia 2019

    Ciekawe, że nadal nikt głośno nie powiedział o FAKCIE, który może potwierdzić mnóstwo osób jak to trzy lata temu na zmianie „A” pewien mężczyzna odbierał rdzenie na wyjściu z pieca lutowniczego. Nie miał go ochoty nikt zastąpić więc facet najzwyczajniej nie wytrzymał i posrał się w spodnie.

    Swego czasu było o tym głośno na zakładzie. Ciekawe czy to jest właśnie efekt tego szacunku do pracowników? No, chyba że dyrektor osobiście wytarł mu tyłek później, to wporządku….

  3. Przez: Poco Zamieszczono: 7 kwietnia 2019

    W sklad komisji wchodzi kierownictwo, ktore mobbinguje 😉 swietne podejscie do sprawy, jesli komisja ma zbadac zachowanie kierownictwa i liderow, nie powinni oni byc w jej skladzie. Mobbing byl juz w roku 2011 kiedy przyjelam sie tam do pracy. Pracowalam 3 miesiace na chlodnicach, w ciagu ktorych, wymagania produkcj na 8 godzin zmiany wzrosly o ponad 100%. Na poczatku kierowniczka oczekiwala 200 sztuk, ale z kazdym dniem to wymaganie roslo. Czlowiek nie daje rady.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *