Protest mieszkańców w Skawinie: DOŚĆ TRUCIA! (VIDEO, ZDJĘCIA)

W czwartek Skawiński Alarm Smogowy zorganizował z mieszkańcami gminy Skawina drugi protest po tym, w którym skrzyknęły się Skawińskie Mamy. Tym razem mieszkańcy miasta i gminy Skawina w liczbie ponad 100 osób zebrali się pod budynkiem Dworca PKP w Skawinie kilkanaście minut przed 7:00 rano, aby następnie przejść wzdłuż torów na Rynek, gdzie została odczytana petycja podpisana przez prawie 2,5 tys. mieszkańców nie tylko Skawiny. Potem przedstawiciele SAS i Skawińskich Mam zanieśli tę petycję do gabinetu burmistrzów w ratuszu. W petycji zawarto m.in. wnioski o hermetyzację procesów technologicznych w zakładach, wprowadzenie stałego monitoringu niebezpiecznych substancji, ustanowienie zakazu lokowania nowych zakładów przemysłowych trwale negatywnie oddziałujących na środowisko w Skawinie, a także analizy wpływu emitowanych substancji na zdrowie i życie pracowników i mieszkańców. Mieszkańcy przypięli symboliczne czerwone kartki na ścianach ratusza, by zaprotestować przeciwko systemowi prawa ochrony środowiska, które nie zapewniło skutecznej ochrony i doprowadziło do tragedii w Skawinie jaką był pożar składowiska odpadów.

Protest z petycją w tle

Mieszkańcy od dawna skarżą się na smród pochodzący z pobliskich zakładów przemysłowych. Dodatkowym impulsem do protestu był mający miejsce kilka dni wcześniej pożar składowiska odpadów, który dodatkowo w znacznej mierze przyczynił się do zanieczyszczenia okolicy (w tym Krakowa).

– Chcemy być pewni, że to czym oddychamy, my i pracownicy zakładów, jest bezpieczne – mówi RMF FM Bartłomiej Lisowski ze skawińskiego Alarmu Smogowego.

Protestujący będąc już na Rynku, wzywali władze miasta, by wyszły do nich na Rynek. Wiceburmistrz Tomasz Ożóg pojawił się tam w zasadzie od razu.

– My też tutaj mieszkamy. Walczymy o czyste powietrze przy współpracy z Alarmem Smogowym. Ubolewamy, że w Polsce odpowiedzialność za środowisko jest rozproszona na wiele instytucji. Po pożarze odpadów, jesteśmy wściekli – mówił do protestujących.

Tomasz Ożóg, dodał, że działając wspólnie będziemy w stanie zmienić istniejący system ochrony środowiska, który jest nieefektywny. Z jednej strony koniecznie musimy apelować i prosić o głębokie zmiany w prawie tak by pojawiły się instrumenty skutecznej prewencji, z drugiej należy podejmować już działania, takie które są możliwe  – dodał wymieniając następnie:

  • koordynacja działań instytucji zajmujących się ochroną środowisk;
  • wykonywanie badań i gromadzenie danych nt. jakości powietrza w gminie i skutków dla zdrowia i życia.

Następie zaprosił przedstawicieli Skawińskich Mam oraz SAS do urzędu, gdzie spotkali się z nimi wszyscy trzej burmistrzowie.

Spotkanie w gabinecie burmistrza

Burmistrz Skawiny Paweł Kolasa oznajmił, że: – Rozmawiamy z szefami zakładów, wysyłaliśmy kontrole do firm składujących odpady, a po pożarze czujemy złość i bezradność. Jako burmistrz nie mogę wejść do firmy i zamknąć jej. Liczę na dalszą współpracę w trosce o czyste powietrze. (Źródło).

W spotkaniu uczestniczył również Prezes Polskiego Alarmu Smogowego Andrzej Guła.

W rozmowie z reporterką RMF FM Anną Kropaczek zastępca burmistrza Skawiny Tomasz Ożóg stwierdził, że:

– Gmina może jedynie prosić, apelować do różnych instytucji, prosić o monitoring zakładu, czy kontrole. Sama nie posiada kompetencji, żeby wejść do zakładu i go zamknąć. Nie ma w Polsce takiego systemu na zasadzie strażnika Teksasu, który wchodzi i zamyka zakład. To dziś jest podstawowa bolączka. Jedne z dwóch największych zakładów przemysłowych w Skawinie same zadeklarowały, że wyłożą środki na to, żeby dokonać hermetyzacji procesu. Nikt do tego formalno-prawnie ich nie zmusił. Jedynie na zasadzie rozmów, tłumaczenia pewnych rzeczy. Deklarują, że to zrobią – twierdzi (Źródło)

Wyrazem niezadowolenia, wręcz wściekłości i bezsilności w tej całej beznadziejnej sprawie – jak dodają niektórzy mieszkańcy – było przyniesienie ze sobą czerwonych kartek i przyklejenie ich na drzwiach ratusza.

– Wszyscy kolejno twierdzą, że nic nie mogą zrobić. To kto może? – mówią mieszkańcy. – Mamy nadzieję, że Skawina i jej mieszkańcy w końcu się obudzą – dodają. (Źródło)

Czerwone kartki na ścianach ratusza

Z kolei na stronie Urzędu Miasta i Gminy w Skawinie opublikowana została niniejsza informacja:

– Władze Gminy Skawina nigdy nie uchylały się od odpowiedzialności. Burmistrz Miasta i Gminy Skawina, działając w imieniu wszystkich mieszkańców może poruszać się wyłącznie w zakresie przypisanych mu kompetencji. Bezpośrednio po uzyskaniu wiedzy o pierwszych transportach na teren firmy GRC Technologie, we wrześniu 2017 roku, natychmiast zostały o tym fakcie poinformowane odpowiednie służby. Rozpoczęły się kontrole i procedury, które doprowadziły do cofnięcia decyzji Starosty Krakowskiego. W ramach posiadanych kompetencji Burmistrz nie może zablokować funkcjonowania firmy. W tym konkretnym przypadku Zarząd Spółki wykorzystał wszelkie możliwości, jakie daje prawo, odwołując się od wydanej decyzji. Niniejsze przepisy obowiązują w całym kraju, zostały uchwalone przez Sejm Rzeczpospolitej Polskiej. Dlatego apelujemy o zmianę – zobaczcie ten problem, z którym nie tylko Skawina się zmaga. Dziś potrzebujemy wsparcia władz centralnych, administracji rządowej i o to prosimy, apelujemy! – podsumowała w komunikacie urzędu Barbara Ptak, Kierownik Wydziału Rolnictwa i Ochrony Zwierząt.

Za co zatem te czerwone kartki?

Mieszkańcy przypięli na drzwiach ratusza czerwone kartki, które symbolicznie przyznali – CZEMUŚ, a nie KOMUŚ.

Problem stanowi bowiem obowiązujące w Polsce prawo organizacji ochrony środowiska. Protest dotyczył całego systemu, który pomimo zaangażowania wielu instytucji nie był w stanie zapewnić skutecznej ochrony i doprowadził do tragedii w Skawinie i wielu innych miastach

Z wypowiedzi Bartka Lisowskiego z SAS dla skawina.tv wynika, że:

te czerwone kartki adresowane są do nastawienia, podejścia do problemu, mentalności, do starych, utartych wzorców, które po prostu nie działają. (…)

To nie jest problem tego tygodnia, to nie jest problem tego miesiąca, roku… Ważne jest to, że wszyscy wiemy jakie są problemy. (…) Nikt nie oczekuje cudów, wiemy, że pewne rzeczy muszą trwać, niemniej jednak, nie pozwolimy na to, że komuś jest przykro, i ktoś robi wszystko, co może, żeby się skończyło. Nie! Chcemy rozwiązań problemu, chcemy rozwiązywać problemy razem ze wszystkimi, którzy chcą się do tego przyczynić. Z władzami, z służbami kontrolnymi.

Jakie rozwiązania?

Wielokrotnie mówiliśmy o serii rozwiązań (…), na pewno powinniśmy skoordynować, zsynchronizować działania zmierzające do tego, żebyśmy my w Skawinie, my, urząd, ale także i mieszkańcy mieli dostęp do informacji: co emitują zakłady przemysłowe, jakie zakłady przemysłowe znajdują się na terenie gminy, jakie są wyniki kontroli przeprowadzonych przez różne instytucje.

Teraz o wynikach kontroli SANEPIDU nie wie WIOŚ, o wynikach kontroli WIOSiu nie zawsze wie gmina. To musi się skończyć. To nie są rozwiązania, które wymagają wielkich kosztów, to są rozwiązania, które wymagają pewnej reorganizacji pracy, i zmiany podejścia do rozwiązywania ich.

Chcemy żeby przemysł w Skawinie kwitnął i rozwijał się, natomiast oczekujemy również od władz, że to one będą egzekwowały postanowienia pokontrolne i to one będą egzekwowały pozwolenia, które zakładom zostały wydane na różnych szczeblach. Nas naprawdę nie interesuje, czy pozwolenia wydała je gmina, czy powiat czy województwo. Chcemy wiedzieć jakie są to pozwolenia i wiedzieć, że nie są one łamane. I do tego potrzebujemy pomocy władz wszystkich szczebli, także szczebla lokalnego.

-Czy w takim razie starosta, marszałek, wojewoda również otrzymają czerwone kartki?

Tak. Zresztą jeśli Państwo czytaliście naszą petycję, pod którą zebraliśmy już ponad 2 tys. podpisów (co jak na Skawinę wydaje się dość pokaźną liczbą) to jest ona zaadresowana do władz każdego szczebla. Adresatem nie jest Pan Prezydent, do Niego pisaliśmy osobno. Dostaliśmy potwierdzenie z Jego Kancelarii, że popiera wszelkie działania na rzecz ochrony środowiska, ale przede wszystkim ochrony ludzi, bo my też jesteśmy częścią tego środowiska, ważną częścią.

Zdjęcia i materiały video z protestu mieszkańców 21 czerwca 2018 r.:

Wydźwięk w mediach

Posłuchajcie Państwo również wypowiedzi wiceburmistrza Skawiny Norberta Rzepisko oraz przedstawiciela SAS Łukasza Kurlita w Radio Kraków (zapis oraz materiał audio) w 4 godziny po proteście.

Jak dokładnie wygląda sytuacja w Skawinie?

Zdjęcia, film i WYPOWIEDZI MIESZKAŃCÓW znajdziecie Państwo na łamach Dziennika Polskiego:

Protest w Skawinie. Dość trucia! Mieszkańcy walczą o czyste powietrze [ZDJĘCIA]

Z kolei reportaż o proteście, w którym słychać dramatyczne wypowiedzi mieszkańców, którzy MARZĄ O WYPROWADZCE można zobaczyć w materiale ESKA RADIO:

„Dość trucia!”: Mieszkańcy Skawiny protestują [WIDEO NOWA TV 24 GODZINY, ZDJĘCIA, AUDIO]

Z kolei SAS udostępnił na swoich stronach YouTube oraz Facebook materiał video z marszu protestacyjnego mieszkańców miasta i gminy Skawina w obronie czystego powietrza, zrujnowanego brakiem skutecznych działań ze strony władz różnego szczebla na rzecz jego ochrony (przejście od Dworca PKP pod miejski Ratusz):

 

ZDJĘCIA (SAS):

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *